Drink Safe logo

Wymień doswiadczenia

Zapraszamy do wymiany doświadczeń z zakresu jak się bronić przed PIGUŁĄ GWAŁTU, piszcie do nas na biuro@drinksafe.pl
Autorzy/ autorki najciekawszych maili zostaną nagrodzeni darmowymi drinktesterami.

Serdecznie zapraszamy ! Twoje doświadczenia mogą pomóc innym !

Jak nie zostać ofiarą GHB (Pigułki Gwałtu) i Ketaminy

PAMIĘTAJ:

  • Na imprezy zawsze wybieraj się w towarzystwie zaufanych znajomych. Unikaj znajomych "z przypadku"
  • NIGDY nie pij czegoś, co oferuje Ci nieznajoma osoba. Nigdy nie możesz być pewna czy w danym napoju nie ma substancji GHB
  • UNIKAJ dzielenia się i wymieniania napojami
  • STARAJ SIĘ kupować napoje w fabrycznie zamkniętych opakowaniach i otwierać je własnoręcznie. Jeżeli nie jest to możliwe, obserwuj jak napój jest przyrządzany
  • NIE ZOSTAWIAJ  szklanki/kubka bez opieki, nawet gdy odchodzisz tylko na chwilę. Jeżeli stwierdzisz, że Twój napój stoi w innym miejscu niż go zostawiłaś lub wygląda i smakuje inaczej - NIE RYZYKUJ!

KIEDY POCZUJESZ SIE DZIWNIE (mdłości, senność, zachwianie równowagi po małej ilości alkoholu, problemy z wymową):

  • Zgłoś się o pomoc do zaufanej osoby lub do obsługi lokalu
  • ZASTANÓW SIĘ z kim opuszczasz lokal (zdecydowana część ofiar zostaje napadnięta przez osoby, które pierwsze zaoferowały pomoc)
  • w razie postępowania objawów i pogarszania się ogólnego stanu KONIECZNIE skontaktuj się z lekarzem i powiadom policję

Poniżej przestawiamy jeden z najlepszych artykułów o problemie "pigułki gwałtu"- PRZECZYTAJ, NAPAWDĘ WARTO

„NEWSWEEK” nr 17, 30.04.2006 r., strona 86
PRZESTĘPCZOŚĆ.


PIGUŁKA GWAŁTU

ZAMAWIASZ DRINKA. WYCHODZISZ NA CHWILĘ DO TOALETY. FILM SIĘ URYWA. POTEM NIC NIE PAMIĘTASZ. CZUJESZ BÓL. IDZIESZ DO LEKARZA. DIAGNOZA: GWAŁT.


Kasia miała 14 lat. Przeciętna, drobna szatynka z lekką wadą wymowy i upośledzonym słuchem. Marzyła o księciu z bajki, jak każda dziewczynka. Jacka poznała przez Internet. Starszy od niej o sześć lat, zaprosił na imprezę i poczęstował alkoholem. Zauważyła, że coś wsypał do szklanki. - Wypij! - namawiał. - Duża już jesteś. Wypiła. Zapamiętała tylko, że niósł ją po schodach. Po ośmiu tygodniach zaczęła wymiotować. Okazało się, że jest w ciąży. "Narzeczony" zawiózł ją do ginekologa, zapłacił 150 zł i kazał usunąć. Potem zniknął. Dziewczynka pamięta, że po zabiegu zobaczyła zakrwawiony płód i zemdlała. Dziś ma 15 lat i kończy gimnazjum w Mielcu.

 

Policja nie odnotowała gwałtu, bo też nikt go nie zgłosił. Na ślad historii wpadliśmy, przetrząsając sieć w poszukiwaniu kobiet zgwałconych przy użyciu pigułki gwałtu. O sprawie dowiedzieliśmy się od Wandy Bryl (personalia zmienione), która pracowała jako akwizytor reklam w lokalnym tygodniku "Korso". Sprawa Kasi tak ją poruszyła, że postanowiła wszystko opisać. - Rozmawiałam z wieloma nastolatkami w Mielcu. Wszystkie dzieciaki wiedziały, od kogo i za ile można kupić narkotyk gwałtu, GHB, i jak on działa - mówi Bryl. - Szybko się jednak okazało, że nie powinnam drążyć tematu, bo jak powiedział mój ówczesny naczelny, będzie z tego tylko syf.

I był. W redakcji urywały się telefony. Oburzeni mieszkańcy 60-tysięcznego miasteczka na Podkarpaciu posądzali autorkę o to, że wszystko wyssała z palca i oczernia niewinne dzieci. Tymczasem taśma z nagraniem rozmowy z dziewczynką do dziś zalega w biurze tygodnika. Nikt więcej nie zainteresował się sprawą. Policja też nie.

Termin "pigułka gwałtu" od czasu do czasu jak meteor pojawia się w mediach bądź Internecie. Podobno jest, podobno są kobiety, które padły jej ofiarą, podobno bez problemu można ją dostać w dyskotekach i od narkotykowych dilerów. Wszystko podobno, bez powoływania się na fakty, źródła, statystyki. Może więc tak naprawdę problem pigułki gwałtu w Polsce nie istnieje?

Wykonałam z tysiąc telefonów. Sprawdzałam każdy sygnał, na jaki natrafiłam w Internecie. Postów zostawionych przez jakoby zgwałcone kobiety znalazłam ponad sto; sprawdziłam około trzydziestu. Jak? Jeśli np. kobieta z Łodzi opisywała na forum swoją rozpacz po gwałcie, jaki spotkał ją w nocnym klubie, obdzwaniałam lokalną policję, prokuraturę, sąd, lekarzy. Prosiłam o pomoc internautów. Niektórzy odpowiadali wulgarnie: "Chcesz się dowiedzieć, jak to jest, to sama nastaw dupę".

Ale wiele osób było pomocnych.

Udało mi się dotrzeć do zaledwie trzech spraw o gwałt po podaniu narkotyku, które znalazły swój finał w sądzie. Jedna zakończyła się wyrokiem skazującym, dwie są w toku. Kobiet, które opowiedziały mi o swoich tragicznych przeżyciach, znalazłam więcej. Żadna nie zgłosiła przestępstwa policji. Pewnie dlatego wciąż nie wiadomo, jaka jest skala zjawiska. Pozostają szacunki.

- Narkotyki gwałtu są w Polsce już od pięciu lat - ocenia Daniel Dudek, oficer Centralnego Biura Śledczego, pracujący w wydziale do zwalczania zorganizowanej przestępczości narkotykowej. Jego zdaniem zgwałcenia przy ich użyciu stanowią około 10 proc. wszystkich gwałtów, a tych policyjne statystyki odnotowują rocznie około 2 tysięcy. Z raportu Centrum Praw Kobiet wynika, że zaledwie 20 proc. tego rodzaju przestępstw jest zgłaszanych organom ścigania. Z tego może wynikać, że w rzeczywistości w Polsce co roku ofiarą gwałtu pada 10 tys. kobiet, z czego tysiąc po pigułce.

Daniel Dudek z CBŚ także śledził wypowiedzi skrzywdzonych kobiet na internetowych forach. Większość z nich poszła do dyskoteki czy klubu, bawiła się, a potem czarna dziura - nic nie pamiętała. Dziewczyny czuły jedynie potężny ból podbrzusza, z którym udawały się do ginekologa. Lekarz stwierdzał gwałt. Poszłam więc lekarskim tropem. Dzwoniłam do ginekologów w różnych częściach kraju. W sumie - 30 rozmów. Zaledwie kilku z nich nie zetknęło się z problemem pigułki gwałtu.

 

Poznań, dr Marek Daniel, ginekolog: - Te, które przyszły do mnie, były studentkami. Nawet nie podały nazwisk. Chciały, żebym je zbadał. Opowiadały o imprezie, dyskotece, po których budziły się w parku czy na ulicy. Były roztrzęsione i bardzo płakały, jak dowiedziały się, że odbyły stosunek, którego nie pamiętają. Dałem im postinor (lek, który można zażyć do 72 godzin od współżycia, by zapobiec ciąży). Przeżywały dramat.

Wrocław, dr Ryszard Smoliński, ginekolog: - Może z pół roku temu miałem pacjentkę, która szukała pomocy. Bolał ją brzuch. Mówiła, że poszła do klubu, a potem już pamiętała tylko, że obudziła się w jakimś domu. Ładna, sympatyczna, może 19 lat. Ktoś ją zgwałcił.

Kielce, dr Jacek Nadgrodkiewicz, ginekolog: - Obie miały po 17 lat. Uczennice liceum, z dobrych domów. Po dyskotece w Pińczowie obudziły się w krzakach. Nic nie pamiętały. Rozpacz była wówczas, kiedy musiałem im powiedzieć, że zostały zgwałcone, jedna bardzo dotkliwie. To był ich pierwszy raz.

Warszawa, dr Wiesław Czernikiewicz, ginekolog, szef sekcji seksuologii sądowej: - Nie tak dawno rozmawiałem z kobietą, której chyba coś dodano do drinka. Straciła przytomność. Przyszła, bo nie wiedziała, co się stało. Bolał ją brzuch. Stwierdziłem, że była aktywna seksualnie. Zapisałem postinor.

Żadna z tych kobiet nie dała się namówić, by zgłosić gwałt na policję. Nigdy do lekarzy

nie wróciły.

Także policje w krajach zachodnich, gdzie pigułka gwałtu jest znana już od połowy lat 80., nie mogą oszacować skali problemu. W Niemczech w ub. roku - jak dowiedziałam się w Federalnym Urzędzie Kryminalnym (BKA) w Wiesbaden - oficjalne statystki odnotowały 10 takich zdarzeń. Ciemna liczba, jak mówią niemieccy policjanci, może być kilka-kilkadziesiąt razy większa. W USA, w samym Las Vegas, odnotowano w 2004 roku 100 przypadków zgwałceń po podaniu takiego środka, jednak zbiorczych statystyk po prostu nie ma.

Najbardziej spektakularny przypadek użycia pigułki gwałtu w Stanach wiąże się ze sprawą amerykańskiego milionera Andrew Lustera, spadkobiercy fortuny Maksa Factora, aresztowanego w lipcu 2003 roku. Mężczyzna zgwałcił kilkanaście kobiet, podając im narkotyk w alkoholu, i wpadł tylko dlatego, że wszystko nagrywał na wideo. Na nagraniach powstałych między 1996 a 2000 rokiem widać Lustera uprawiającego seks z nieprzytomnymi kobietami. Dzięki kasetom udało się zidentyfikować kilka z co najmniej kilkunastu kobiet wykorzystanych w ten sposób. Na półgodzinnym nagraniu podpisanym "Shauna - GHB - ing" widać leżącą na łóżku nieprzytomną dziewczynę. Spoza kadru słychać głos Lustera: "To jest to, o czym marzyłem - superblondyna w moim łóżku. Bezbronna, tylko czeka, aż zrobię z nią, co tylko będę chciał". Milionerowi postawiono w sumie 87 zarzutów, w tym przemoc, podawanie trucizny i wykorzystywanie seksualne. Dostał dożywocie.

Już wcześniej, w 1997 r., Ameryką wstrząsnął przypadek Stevena Hagemanna,

DJ-a z Kalifornii, który w ciągu dwóch lat wraz z kolegą zgwałcił osiem kobiet, podając im GHB. W jego domu znaleziono ponad 2 tys. zdjęć pornograficznych zrobionych podczas uprawiania seksu z nieprzytomnymi dziewczynami. Wszystkie go znały, kilka nie wiedziało nawet, że zostały zgwałcone, dopóki nie zobaczyły się na zdjęciach. Hagemann dostał 77 lat więzienia, jego kolega - 19. Sprawa trafiła na czołówki wszystkich amerykańskich mediów.

Pigułka gwałtu znana jest także jako forget pill - pigułka zapomnienia albo date-rape-drug - narkotyk na randkę z gwałtem. Nazwa obejmuje niemal 40 specyfików, dających podobne efekty: całkowitą bądź częściową utratę przytomności, a następnie amnezję. Kobieta poczęstowana takim koktajlem jest bezbronna.

 

Najpopularniejsze są: GHB, kwas gamma-hydroksymasłowy, najczęściej płynny, w małych buteleczkach, o lekko słonawym smaku, niewyczuwalny w napoju czy alkoholu, ulatnia się z organizmu po 12 godzinach. GHB zsyntetyzował w 1961 roku Francuz Henri Laborit. Miał być środkiem znieczulającym podczas operacji. Wycofano go, gdy okazało się, że nie do końca likwiduje ból.

Bardzo szybko GHB znalazł popularność jako club drug - narkotyk klubowy. Jego niewielka ilość powoduje stan upojenia jak po wypiciu mniej więcej trzech drinków. W większych dawkach (4-6 g) - nieświadomość i amnezję.

Podobnie działają silne psychotropy - jak rohypnol (48 godzin w organizmie) czy klonazepam (72 godziny), środki uspokajające - relanium i valium. Wreszcie ketamina używana w weterynarii. - Bardzo groźna, sprzedawana w kapsułkach, jak zastrzyki - mówi Waldemar Krawczyk z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego. Nie dalej jak w marcu niemiecka policja przechwyciła aż 200 kg tego środka. Transport przyłapano w landzie Szlezwik-Holsztyn, blisko granicy z Polską.

- Można zrobić z tego kilka milionów działek narkotyku gwałtu - ocenia Dudek.

Dziewczyna, której ktoś dodał ten bądź inny środek do drinka i zgwałcił, traci przytomność często na wiele godzin. Nim dojdzie do siebie, w jej organizmie nie ma już śladu po toksycznej substancji. Nim zrozumie, co się stało i cokolwiek pamięta, jest już za późno.

 

- Policja jest więc wobec problemu właściwie bezsilna. Kobiety nie są sobie w stanie przypomnieć, co się naprawdę wydarzyło - rozkłada ręce Dudek. A nawet jeśli pamiętają jakieś obrazy, choćby te najbardziej odrażające, zazwyczaj nie mogą zrozumieć, dlaczego były bezwolne i nie protestowały. Niewiele wie się w Polsce o pigułce gwałtu. Dlatego przestępstwa nie są zgłaszane.

Jeśli gwałt wychodzi na jaw, to przez przypadek. Znalazłam tylko jedną sprawę, gdzie skrzywdzona dziewczyna sama dochodziła sprawiedliwości.

To zdarzyło się w wakacje, w lipcu 2001 roku. W dyskotece w Sanoku bawiła się 18-letnia Monika, ładna drobna blondynka. Miała ochotę potańczyć, więc poprosiła kolegę, żeby popilnował jej piwa. Mężczyzna przyszedł na dyskotekę z dwoma kolegami i z określonym zamiarem. W kieszeni miał "klony", czyli tabletki leku psychotropowego klonazepam.

- Zgniótł tabletki i wrzucił do piwa - relacjonuje sędzia Sądu Okręgowego w Rzeszowie Marzena Ossolińska-Plęs, która prowadziła sprawę. Dziewczyna po powrocie z parkietu zauważyła, że z piwem jest coś nie tak - było trochę spienione. Dała spróbować koleżankom. "Nic nie czujemy" - orzekły. Monika wypiła. Kiedy zaczęła tracić przytomność, "życzliwy" znajomy wyprowadził ją do męskiej toalety i razem z dwoma kolegami brutalnie zgwałcił. Obdartą i brudną znalazła ją tam koleżanka, zaniepokojona zniknięciem Moniki.

Następnego dnia dziewczyna nic nie pamiętała. Ale Sanok to małe miasto. Plotki szybko się rozchodzą. Gwałciciele pochwalili się kolegom. Jeden z nich powiedział Monice, że została wykorzystana. Po namyśle poszła na policję. Badania biologiczne potwierdziły, że tych właśnie trzech mężczyzn ją zgwałciło. Dziewczyna była w szoku.

Na rozprawy przychodziła z ojcem. Spokojna, dobrze ułożona - tak ją zapamiętała sędzia Ossolińska. Zwyczajna nastolatka.

 

W 2002 roku zapadł wyrok: dwóch gwałcicieli dostało po cztery lata pozbawienia wolności, prowodyr, który wsypał środek - cztery i pół roku. To prawdopodobnie pierwszy i jedyny do tej pory w Polsce wyrok skazujący w sprawie o gwałt z wykorzystaniem pigułki. Dwie inne sprawy są w toku. Przestępcy wpadli przez przypadek.

Sławomira Zielińskiego (nazwisko zmienione) oskarżono o to, że użył pigułki gwałtu, a następnie wykorzystał 19-latkę. W lutym 2005 roku policja znalazła dziewczynę o 5 rano na łące w Skarżysku-Kamiennej z odmrożonymi kończynami. Nic nie pamiętała. W ciężkim stanie trafiła do szpitala i tam złożyła pierwsze zeznania. Biegli ustalili, że sprawców było dwóch. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Drugiego gwałciciela nie ustalono. Od ubiegłego roku sprawa toczy się przed kieleckim Sądem Okręgowym.

Sprawa piętnastolatki z Oławy zgwałconej przez kilku kolegów podczas ostatniego sylwestra pewnie też nie wyszłaby na jaw, gdyby nie niefrasobliwość oprawców. Chłopcy chwalili się na lewo i prawo swoim seksualnym sukcesem. Dziewczyna nie wytrzymała psychicznie docinków koleżanek w stylu "ale z ciebie kurwa" i próbowała podciąć sobie żyły. Z sylwestrowej nocy nic nie pamięta. Prawdopodobnie któryś z kolegów pomógł jej przeżyć ten pierwszy raz, wrzucając do alkoholu narkotyk. Sprawa trafiła do sądu. - Dziewczynka nadal chodzi do szkoły i próbuje normalnie żyć - mówi Jerzy Październik, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Oławie. - I to, czego dziś potrzebuje najbardziej, to święty spokój.

Do współżycia z dziewczynką i dotykania jej przyznało się pięciu chłopców w wieku od 15 do 17 lat. Tyle że prokurator oskarżający w tej sprawie nie zakwalifikował ich czynu jako gwałt. - Zebrane dowody na to nie pozwalały - tłumaczy się szef prokuratury rejonowej w Oławie Karol Mykietyn. Nie było przemocy ani groźby bezprawnej. Odpowiadają z art. 198 kk - doprowadzenie do obcowania płciowego poprzez wykorzystanie bezradności. Przy takiej kwalifikacji zagrożenie karą jest mniejsze - maksymalnie do 8 lat więzienia, gdy przy gwałcie - do 12. Fundacja Feminoteka napisała skargę do ministra sprawiedliwości na taką kwalifikację czynu. Podpisało się pod nią ponad 1,5 tys. osób.

Bardzo często same kobiety wykorzystane po zażyciu narkotyków nie mają przekonania, że padły ofiarą gwałtu. Mówią raczej o nieszczęśliwym zbiegu okoliczności i wydarzeniu, w które się wplątały. Mają poczucie winy, współuczestnictwa i wyrzuty sumienia. Jeszcze większe niż te, jakie zostają zgwałconym w inny sposób.

W styczniu do Centrum Praw Kobiet w Krakowie zadzwonił młody mężczyzna, który nie wiedział, jak pomóc swojej 23-letniej dziewczynie. Wpadła w depresję. Przyznała mu się, że w jednej z dużych dyskotek pod Myślenicami została najpierw związana, a potem brutalnie zgwałcona w damskiej toalecie. Była ze znajomymi, nikt obcy jej nie zaczepiał. Przez cały wieczór sączyła jedno piwo. Nagle źle się poczuła. - Nie pamięta twarzy mężczyzn, którzy zaatakowali ją i skrępowali ręce, gdy wchodziła do toalety - opowiada psycholog Beata Zadumińska, szefowa krakowskiego Centrum.

Ze zgwałconą spotykała się kilka razy.

- Dziewczyna nie mogła pogodzić się z tym, że straciła władzę nad swoim życiem, ani uwolnić się od poczucia winy - relacjonuje Zadumińska. - Pamiętała, że nie potrafiła oprzeć się oprawcom, a nawet spełniała ich niektóre rozkazy. Wiedziała, że zachowywała się tak najpewniej pod wpływem podstępnie podanych jej narkotyków, ale to nie pomogło, by psychicznie poczuła się lepiej.

 

W żaden sposób nie dała się namówić, by zawiadomić policję. Psycholog za jej zgodą zadzwoniła jedynie do komendy wojewódzkiej w Krakowie, a potem do komisariatu w Myślenicach, żeby uczulić policjantów na problem pigułek gwałtu. Oficer dyżurny sporządził notatkę, ale zbagatelizował sprawę. Jak opowiada Zadumińska, stwierdził, że dziewczyny jeżdżą do dyskotek właśnie po swoje pierwsze poważne życiowe doświadczenia. A takie gwałty z pigułką to nie są prawdziwe gwałty.

- Tylko czym się różni uderzenie kogoś w głowę tak, aby stracił przytomność, od podania mu ukradkiem narkotyku? - pyta Dorota z Łodzi. Ona cudem uniknęła tragedii. Bawiła się w klubie West Side (dzisiejszy Port West) z dwiema koleżankami. Nieśmiała, niepijąca. Zaczepiona przez miłego chłopaka, pozwoliła sobie postawić sok.

 

- Podejrzewam, że dosypkę zrobił mi barman, bo od niego brałam szklankę - wspomina. - Wypiłam zaledwie kilka łyków i pamiętam już tylko migawkę: stałam z jakimś starszym facetem, koło pięćdziesiątki. On mnie obejmował, a ja - wstyd powiedzieć - masowałam go po genitaliach przez spodnie. Przepłakałam całą noc, bo czułam się poniżona i... brudna. Dorota zapamiętała też, że jej zachowanie było nienaturalnie erotyczne, ale nie miała na to wpływu. Z opresji uratowały ją koleżanki, zauważyły, że nie ma jej już 40 minut.

- Mówiły potem, że miałam mętny wzrok i zupełnie ich nie poznawałam - wzdraga się Dorota. I dodaje, że jedna z dziewczyn była barmanką w tym klubie. Zaprowadziła ją do toalety i kazała zwymiotować. - Napomknęła, że jakaś mafia tam przychodzi i że rozprowadzają to świństwo po lokalach. Ale bała się o tym mówić.

Nie ulega wątpliwości, że wszelkiego rodzaju narkotyki gwałtu można kupić w klubach i dyskotekach. Ich cena nie jest wysoka i waha się miedzy 15 a 60 zł za dawkę. Śledząc policyjne notatki z zatrzymań dilerów w różnych miastach, zauważyłam, że znajdowano przy nich nie tylko amfetaminę, extasy czy marihuanę, ale również duże ilości środków psychotropowych.

Dorota była w Port West pięć lat temu, lokalna policja modę gwałtu na pigułkę w łódzkich dyskotekach zauważyła dopiero w ubiegłym roku. Wśród młodzieży wzięciem cieszył się GHB. Płynny narkotyk można było dostać wszędzie, nawet na ulicy.

- Doszły do nas sygnały, że chłopcy kupują GHB, żeby dziewczynom dodawać do piwa - przyznaje szef Wydziału Antynarkotykowego KWP w Łodzi Tomasz Olczyk. - Ale żadna do tej pory nie zeznała, że została w ten sposób zgwałcona. Nie da się wykluczyć, że środek pojawi się również w szkołach, tam, gdzie odbywają się popularne osiemnastki - ostrzega.

W Mielcu, gdzie w ten sposób skrzywdzono nastolatkę, GHB można bez problemu dostać w dyskotece. - Trzeba tylko wiedzieć, przy kim się zakręcić - mówi Wanda Bryl. - A nastolatki, z którymi rozmawiałam, znakomicie to wiedzą. Widok nieprzytomnych dziewczyn wynoszonych przez chłopaków z lokali nie jest im obcy.

Skąd się biorą w Polsce te wszystkie date-rape-drugs? Źródeł jest co najmniej kilka. Na przykład rohypnol, używany m.in. w leczeniu zaburzeń snu, dostępny jest w Polsce na receptę w każdej aptece; w USA zakazano sprzedaży tego środka. Można więc sfałszować receptę, można ją wyłudzić od lekarza. Podobnie jest z innymi psychotropami. Trafiają do nas również z przemytu.

 

Dwa lata temu na terenie Polski policjanci z CBŚ-u zatrzymali transport 50 tys. sztuk podrobionego rohypnolu. - Środek przemycano z Białorusi najprawdopodobniej do Skandynawii - mówi Zbigniew Matwiej z KGP. - A przemycał to były oficer Armii Czerwonej.

Natomiast GHB można sobie zrobić samemu. Przepis na koktajl gwałtu czeka w Internecie. Z półproduktami też nie ma problemu - są legalne i dostępne.

W ubiegłym roku na Podkarpaciu policja zlikwidowała pierwszą w Polsce manufakturę GHB: 32-letni mieszkaniec Jasła zamówił w Internecie odczynniki i na własną rękę preparował narkotyk. Wraz z nim aresztowano 16 innych osób. Szajka działała od wiosny 2004 roku. Policja zabezpieczyła wówczas ok. 2,5 litra płynnego GHB.

- Jeśli już wpadło jedno laboratorium, to należy przypuszczać, że jest ich więcej - mówi Waldemar Krawczyk z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego.

- Jest popyt na tę substancję.

Jak się bronić i jak bronić kobiety przed pigułkami gwałtu? I co zrobić, by przestępcy nie pozostawali bezkarni? - W Polsce wiedza na temat narkotyków gwałtu i ich wykorzystywania, produkcji i dystrybucji na poziomie komend powiatowych jest niemal zerowa - podsumowuje komisarz Daniel Dudek. Przeciętny policjant nie wie, że te środki, stosowane w minimalnych dawkach wśród młodzieży, są wspomagaczami alkoholu, a dopiero w zwiększonej dawce służą jako narkotyki gwałtu. Nawet niewielkie przedawkowanie GHB może zakończyć się śmiercią.

W USA policjanci, ale i lekarze uczą się, jak trafnie rozpoznać zatrucie GHB.

Amerykański National Institute on Drug Abuse wydaje co roku ponad 50 mln dolarów na działania informacyjne, mające zapobiegać przestępstwom z użyciem pigułek gwałtu. O tym, jak zachować się w dyskotece czy klubie, by nie zostać skrzywdzoną, mówi się nastolatkom w szkołach, studentkom i kobietom, które mają już swoje rodziny. One też bywają w klubach i mogą stać się potencjalnymi ofiarami gwałcicieli.

W Polsce takiej kampanii informacyjnej nigdy nie było. - Pamiętajmy o żelaznej zasadzie, że drink czy piwo pozostawione w klubie chociaż na chwilę bez opieki jest już nie do wypicia - ostrzega Dudek.

 

Kobiety w Wlk. Brytanii, USA, Kanadzie dysponują specjalnymi podkładkami pod szklanki, które niczym papierek lakmusowy pozwalają wykryć obecność narkotyku w napoju - barwią się na niebiesko, wystarczy wylać na nie tylko odrobinę płynu. Mają jednorazowe nakładki na szklankę czy kieliszek, które zakładają, wychodząc np. do toalety. Amerykańska firma Drink Safe Technologies sprzedaje je klubom, barom i college'om w milionach sztuk. U nas najlepszym aniołem stróżem jest nasz własny rozsądek.

Iza Michalewicz


Jak nie zostać ofiarą GHB (Pigułki Gwałtu)

PAMIĘTAJ:
  • Na imprezy zawsze wybieraj się w towarzystwie zaufanych znajomych. Unikaj znajomych "z przypadku"
  • NIGDY nie pij czegoś, co oferuje Ci nieznajoma osoba. Nigdy nie możesz być pewna czy w danym napoju nie ma substancji GHB
  • UNIKAJ dzielenia się i wymieniania napojami
  • STARAJ SIĘ kupować napoje w fabrycznie zamkniętych opakowaniach i otwierać je własnoręcznie. Jeżeli nie jest to możliwe, obserwuj jak napój jest przyrządzany
  • NIE ZOSTAWIAJ  szklanki/kubka bez opieki, nawet gdy odchodzisz tylko na chwilę. Jeżeli stwierdzisz, że Twój napój stoi w innym miejscu niż go zostawiłaś lub wygląda i smakuje inaczej - NIE RYZYKUJ!
homehome sitemapsitemap contactcontact contactnescco group Wykonanie: MELLERIST || © Drink Safe